Stoke City

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Stoke City

Post autor: blackmore » 20 sie 2016, 15:40

Stoke City - Manchester City 1:4

wynik chyba za wysoki i nie w pełni odzwierciedla boiskową postawę. Oczywiście, różnica klasa niepodważalna i Manchester sięgnął po trzy punkty, właściwie ani na moment nie obawiając się o końcowy rezultat, ale chyba można się zgodzić z tym, że zwłaszcza ta druga bramka Nolito to klasyczne dobicie przeciwnika, który wyraźnie przesunął akcent na ofensywę, na czym ucierpiała jakość w obronie. W błędach sędziowskich na remis, zatem nie ma sensu już tego roztrząsać, zwłaszcza, że zarówno Agüero, jak i Krkić, bardzo pewnie wykorzystali swoje jedenastki. To z pewnością był lepszy Manchester niż ten sprzed tygodnia i można się tylko domyślać, jak to będzie wyglądało, gdy maszyna ruszy na pełnej parze, wszak kilku zawodników jeszcze nie prezentuje najwyższego poziomu. De Bruyne miewa przebłyski, ale nie jest tak, że ciągnie przez całe spotkanie. Nad drugim skrzydłem Guardiola musi pomyśleć, ponieważ znowu widać, że z Jesúsa Navasa żaden pożytek. Ma ciąg na bramkę, wykorzystuje swoją szybkość, lecz w kluczowych momentach brakuje postawienia kropki nad "i". Całkiem obiecująco, już od 1. kolejki, wygląda współpraca Silvy ze Sterlingiem. Szukają niekonwencjonalnych rozwiązań, starają się w każdej akcji wymienić między sobą kilka podań i na pewno ich gra stanowi kontrapunkt dla dyspozycji piłkarzy z drugiej strony boiska. Kilka słów o ekipie Marka Hughesa. Nie było to tak wymagające Stoke, jak sezon wcześniej, trochę ta drużyna straciła na swojej mocy i poza sporadycznymi momentami, Caballero nie musiał się bać o własne konto. Jasne, The Potters grali z zaangażowaniem, dużo walczyli, w kilku akcjach pokazali nawet próbkę możliwości technicznych; to ładny przerzut na skrzydło, to zyskanie wolnej przestrzeni w środku boiska poprzez zagranie piętką i dlatego uważam, że przynajmniej o tę jedną bramkę mniej dla gości mogło się zakończyć dzisiejsze spotkanie na Britannia Stadium. Aha. Udana zmiana Kelechiego Iheanacho.

Wróć do „Anglia”