Middlesbrough (zbiorczy)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Middlesbrough (zbiorczy)

Post autor: blackmore » 21 sie 2016, 16:38

Sunderland – Middlesbrough 1:2

o ile Karanka miał prawo posadzić na ławce Adomaha, który nie najlepiej wypadł w meczu ze Stoke, tak smutne jest traktowanie Konstantopoulosa jako rezerwowego. To jeden z najważniejszych bohaterów awansu Middlesbrough do Premier League, a do tej pory zamiast niego zagrał Valdés oraz ten przeciętniak Guzan... Mam nadzieję, że dzisiejszy popis amerykańskiego golkipera da do myślenia Karance. A sam mecz? Przyznam szczerze, że zdecydowanie lepsze wrażenie zrobiła na mnie ekipa Moyesa. Czarne Koty od pierwszego gwizdka rzuciły się na przeciwnika, szybko zyskując rzut rożny i tworząc niejedno zamieszanie pod bramką Guzana. Gol Stuaniego nieco wybił gospodarzy z wybicia, ponieważ zarówno piłkarze, jak i ich kibice, jakby zamarli na kilkanaście minut, nie mogąc się otrząsnąć po niespodziewanej stracie bramki, ale z upływem czasu wszystko zaczęło wracać do normy. W pierwszej połowie groźnie strzelał Defoe, a tuż po przerwie znakomitym uderzeniem na dalszy słupek szczęścia próbował van Aanholt (skutecznie jednak bronił Guzan). Nie mogę przeboleć, że tak łatwo pozbyto się tego zawodnika ze Stamford Bridge. W zeszłym sezonie to najjaśniejsza postać Sunderlandu, a pomijając jego zeszłotygodniowe potknięcie, jakim było sfaulowanie Sterlinga, teraz znowu pokazuje się z bardzo dobrej strony. Po przerwie Sunderland cisnął, atakował, ale jak w pierwszej połowie, tak i w drugiej, brakowało wykończenia. Było wiele takich momentów, gdy już się wydawało, że jest szansa na gola, ale w decydującej fazie akcji następowało za mocne podanie do partnera bądź posłanie futbolówki za jego plecy, albo miał miejsce skuteczny blok ze strony Middlesbrough. Trafienie van Aanholta cieszy, ale to było za mało. Inna sprawa, że poza dwoma golami, to ekipa Kanarki nie pokazała specjalnie więcej. W pamięci utkwiła mi głównie akcja Álvaro Negredo, w której niedokładnie przyjął piłkę, przez co ułatwił Mannone wykonanie wślizgu do futbolówki. Dla Hiszpana wielka szkoda, ponieważ wydawało się, że pomimo ostrego kąta, będzie to w stanie skończyć. Generalnie goście wykorzystali dwie z naprawdę nielicznych groźnych akcji podbramkowych, zaś Sunderland, pomimo dużego zaangażowania oraz dominacji przez większość spotkania, dał znać o swoich mniejszych umiejętnościach i niemożności wykorzystania danych okazji.

Wróć do „Anglia”