Pozdrowienia dla rekinho i ja również bym odróżnił dwie sprawy.
Piłkarze typu Freddy Adu to talenty niespełnione. Nikt mi nie powie, że podczas Młodzieżowych Mistrzostw Świata 2007 w Kanadzie ten gość nie był zajebisty. Wyróżniał się w swojej kategorii wiekowej i na tamten moment opinia o nim była właściwa. Gdy dorósł, to się skończył, ale nie jest tak, że do dzisiaj dalej obowiązuje gadka, jaki to on wielki.
Z kolei taki David Luiz to piłkarz przereklamowany. Soli błędy jeden za drugim, a i tak będzie gadka, że warto na niego zwracać uwagę, że jak nie gra, to "Paryżanie w osłabieniu" itd.



