nie przestraszył mnie. Nie było czegoś takiego co miał "The Ring" czyli narastającej fabuły. A takie rzeczy jak "cicho, cicho i wyskakuje straszna twarz zza okna" oczywiście sprawiają szybsze bicie serce, ale później się o tym zapomina.Gem16 pisze:bagg napisał:
Cytat:
Ostatno ogladalem amerykanisako wersje klatwy i co amerykanie nie zwalili filmu!! WOW!! jet tak samo doba jak pierwowzor japonski. choc nie przecze ze najbardziej klimatyczne i straszne horrory kreca japoniczyki. Pozdro!!
ten film jest conajmniej tandetny Confused
P.S. Chyba kręcił go właśnie Japończyk Wink
krecil japoniczyk ale reszta byla amerykaniska, wiekszaci aktorow,produkscja,itp.
a co do tego ze ci sie nie podobal, moze to zalezy od gust?? a tak propos dlaczego byl tandetny??


