Southampton FC [zbiorczy]

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Southampton FC [zbiorczy]

Post autor: blackmore » 25 wrz 2016, 19:11

West Ham United - Southampton 0:3

przykro się patrzy na Młoty... Pierwsza połowa jeszcze stosunkowo wyrównana. Szybkie tempo, które co prawda, wywołało nieco chaosu i błędów, ale miło się oglądało dwa wojujące zespoły, które ze względu na nie najlepsze wejście w bieżący sezon, miały podwójną chęć na zwycięstwo. Na początku Święci grali głównie długimi piłkami posyłanymi w okolice "szesnastki" rywala, ale błyskawicznie zorientowali się, że nie tędy droga. Więcej zaczęli grać środkiem pola, wykorzystując swoje największe ogniwo w rozegraniu, czyli Dušana Tadicia. Serb rozkręcał się powoli i moim zdaniem jeszcze nie prezentuje tego, co w zeszłym sezonie, niemniej jednak dzisiejszego popołudnia miewał przebłyski swojej najlepszej formy, zatem z pewnością należy go uznać za jednego z bohaterów rywalizacji. Dobrze też grał Steven Davis, który skutecznie radził sobie z Lanzinim, a w drugiej połowie pomocnik Southampton doczekał się nawet okazji na gola, której jednak nie wykorzystał. Na przeciwnym biegunie Romeu oraz Austin. Ten pierwszy zanotował kilka strat oraz nieudanych odbiorów, z czego jeden kosztował go otrzymanie żółtej kartki. Napastnik ekipy Puela niby aktywny, lecz niemiłosiernie denerwował mnie swoim zachowaniem. Dużo gestykulował, miewał pretensje do arbitra przy każdej stykowej sytuacji, rzadko samemu podawał do partnerów, ale w przypadku, gdy kolega z drużyny mu nie przekazał futbolówki, to był pierwszy do reklamacji. Myślę, że francuski manager więcej skorzystałby na wprowadzeniu do podstawowej jedenastki Longa. Odnośnie Młotów to niczego specjalnego nie pokazali. Błędy w defensywie, słabo wypadł środek pola (bezbarwny Kouyaté...), a poczynania ofensywne opierały się na podaniu piłki do Payeta i a nuż Francuz coś wykombinuje. Wydaje się, że słabsza dyspozycja West Hamu to jedno, ale dwa to brak Diafry Sakho oraz Ennera Valencii. Bez nich zespół Bilicia trafi 50% w dynamice, a zabójcze wyprowadzenie kontrataku, z którego Młoty zasłynęły w zeszłym sezonie, właściwie zanikło. Cóż, trzy punkty dla Świętych, którzy po zwycięstwie w Lidze Europy może nie tylko na dłużej zabłyśnie na arenie międzynarodowej, ale i odbije się od dna na rodzimym podwórku.

Wróć do „Anglia”