Copa Sudamericana

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa Sudamericana

Post autor: Cement » 29 wrz 2016, 14:12

1/8 finału, mecz rewanżowy

Atletico Nacional - Sol de America 2:0 (Bocanegra 58' Berrio 83'), pierwszy mecz 1:1
Zwycięzcy tegorocznej edycji Copa Libertadores są na dobrej drodze po kolejne trofeum, tym razem wyeliminowali paragwajski Sol de America. Początek meczu był dość senny – gospodarze atakowali, ale dość wolno i bez pomysłu. Pierwszą okazję mieli w 15 min., kiedy to MacNelly Torres uderzył z narożnika pola karnego ponad bramką. W 22 min. z rzutu wolnego dośrodkował Mosquera, a stoper Francisco Najera główkował minimalnie obok bramki. Goście z Paragwaju próbowali od czasu do czasu kontratakować, ale bez większych efektów, choć do gry pokazywali się Isaac Diaz i Ernesto Alvarez. Najbliżej otwarcia wyniku był w 45 min. Orlando Berrio - napastnik Atletico Nacional w sytuacji sam na sam próbował mijać Agustina Silvę i uderzyć do pustej bramki, ale argentyński bramkarz nie dał się ograć. Na początku 2. połowy bohater ćwierćfinału tegorocznego Copa Libertadores znów zmarnował świetną sytuację - tym razem jego strzał w sytuacji jeden na jeden Silva obronił nogą. Wydawało się, że półfinaliści Apertury 2016 w Kolumbii kontrolują przebieg meczu, ale w 50 min. Mosquera obejrzał drugą żółtą kartkę za wejście nakładką, osłabiając swój zespół. Mimo utraty zawodnika gospodarze objęli prowadzenie – w 58 min. Daniel Bocanegra fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego otworzył wynik. W 68 min. Ernesto Alvarez uderzył sprzed pola karnego minimalnie nad bramką Armaniego, ale był to jeden z nielicznych ofensywnych wypadów paragwajskiej drużyny w tej części meczu - mimo gry w przewadze piłkarze Sol de America nie potrafili przejąć inicjatywy. Siły wyrównały się zresztą, gdy rezerwowy Melgarejo obejrzał czerwoną kartkę (choć nie bardzo wiadomo za co, bo faulował inny gracz Sol de America). Nadal groźniejsi byli gospodarze, którzy udokumentowali swoją przewagę drugim golem - Orlando Berrio popędził prawym skrzydłem i zakończył swój kilkudziesięciometrowy rajd mocnym strzałem pod poprzeczkę. Mimo chaotycznych ataków goście nic już nie wskórali.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”