Polityka za granicą

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post autor: Cement » 21 paź 2016, 1:03

Magnum pisze:NATO pełni funkcję odstraszania przede wszystkim. Nikt nie zniszczy Polski jeśli wie, że będzie po tym sam zniszczony. O to w tym wszystkim chodzi w dużej mierze.
Jeśli dojdzie o konfliktu, na pierwszy ogień pójdą państwa bałtyckie. Jeśli NATO nie udzieli im pomocy zbrojnej (mało prawdopodobne, są nie do obrony), to wiarygodność sojuszu jako straszaka (i tak już marna), spadnie do zera.

Polacy znów robią te same błędy – w 1939 r. plan kampanii wrześniowej był ściśle oparty na nadziei na pomoc Brytyjczyków i Francuzów. Warunkiem jej udzielenia było pojęcie przez Polaków walki – aby to podkreślić Rydz-Śmigły rozstawił armie wzdłuż granicy aby wprowadzić je jak najszybciej do walki zamiast skupić je na głównych kierunkach uderzeń, co zwiększyło rozmiary klęski i ją przyspieszyło. Teraz znów liczymy, że zachodni sojusznicy będą umierać za Gdańsk.
Magnum pisze:Nic takiego się nie stanie. Clinton nie jest idiotką, naprawdę. :P
Nie twierdzę, że jest idiotką. Twierdzę, że może wywołać globalny konflikt próbując usunąć Assada z Syrii.
Magnum pisze:Oglądałem tę debatę i nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że wszystko to wina Clinton. Zupełnie jak na krajowym podwórku wina Tuska. Pewne schematy są powtarzalne widać.
Takie są fakty - Clinton była zwolenniczką obalenia Kaddafiego i dozbrajała terrorystów w Syrii, kompletnie destabilizując region, z czego m.in. wzięła się fala imigrantów. Odgrywała też rolę w zawarciu porozumienia z Teheranem.
Magnum pisze:Sytuacja w Europie została głównie sprowokowana przez Niemców. Zawieszenie Dublina i zaproszenie takiej masy imigrantów w takiej ilości było skrajnie nieodpowiedzialne.
Ale Merkel nie wyciągnęła tych imigrantów z kapelusza - głównym powodem tej fali jest destabilizacja regionu za którą opowiadają Obama i Clinton swoimi działaniami w Libii i Syrii.
Magnum pisze:Piszesz, że iluśtamkrotnie Clinton zwiększy liczbę uchodźców. Tak. 65,000 uchodźców w ciągu roku - na kraj populacji 350 mln to jest nic.
Spośród których nie można wyłapać dżihadystów. Nie mówiąc już o tym, że terroryzm to nie jedyny problem związany z muzułmanami.
Magnum pisze:jest manipulacją wywiadów tych pracowników FBI. W tym słynnym wywiadzie Comey powiedział, że nie ma systemu, który da 100% gwarancję, że żaden terrorysta się nie prześlizgnie. To jest przecież logiczne i oczywiste. Jednocześnie opowiadał o tym, że procedury są dobre i mocne, a zanim taki uchodźca przyjedzie do kraju, spędza 2-3 lata na tych procedurach. Dla mnie sprawiedliwe i w porządku.
Powiedział też, że po pokonaniu ISIS terroryzm wzrośnie, bo bojownicy będą powracać na Zachód i będą prowadzić dżihad w krajach Zachodu, i że w 2-5 lat będziemy mieli diasporę terrorystów jakiej jeszcze nie było.

I nie chodzi tylko o Comey’a - Michael Steinbach z antyterrorystycznej jednostki FBI przyznaje, że uchodźców nie da się sprawdzić bo Syria jest pogrążona w chaosie i nie można stamtąd uzyskać koniecznych danych.
http://www.wnd.com/2015/02/syrian-refug ... jihadists/#
Rep. John Katko, R-N.Y., asked Steinbach if he could suggest ways to go about getting this vital background information that would separate legitimate refugees from those who may be seeking to enter the U.S. to harm Americans.
“I just don’t think you can go and get it,” Steinbach said. “You’re talking about a country that’s a failed state, does not have any infrastructure so to speak. So all the data sets, the police, the intel services, that you would normally go to and seek that information, don’t exist.”
“And that obviously raises a grave concern of being able to do proper background checks on individuals coming into the country?” Katko asked.
“Yes,” Steinbach responded.
Magnum pisze:Żyję w świecie, w którym na zachodzie się zarabia i są pieniądze, a wschód leży i kwiczy i próbuje masowo na ten zachód uciekać, podczas gdy oligarchia i elity się bogacą i rozwarstwienie społeczne rośnie. O gospodarkę mi chodzi. Nie chcę zamieniać się w Białoruś tylko po to, żeby Rosja nie wjechała.
Toteż nie sugeruję zamieniania się w Białoruś, wskazuję natomiast na krótkowzroczność polegania na NATO.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”