LM: Manchester City - FC Barcelona

Awatar użytkownika
Melaviock797
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 11 lis 2015, 1:19
Reputacja: 91

LM: Manchester City - FC Barcelona

Post autor: Melaviock797 » 01 lis 2016, 22:52

Parafrazując klasyka Manchester City jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili spuszczając solidny wpierdol Barcelonie. Tak jak w Bayernie Guardiola nie przekonywał mnie w kwestii bycia wybitnym trenerem tak dzisiaj zaimponował mi tym, że się jego drużyna podniosła po szybkim ciosie od Barcy. Fakt, że Barca w do tej wygranej swoje 3 grosze dorzuciła, co nie zmienia faktu, że trzeba umieć to wykorzystać. Na dodatek Guardiola grał to co chciał i nie poszedł na kompromisy w kwestii taktyki w meczu z Barcą. Co do Katalończyków, Ter Stegen to naprawdę ręcznik przy 2 bramce, Suarez dzisiaj niemrawy, Andre Gomes do pięt nie dorasta Inieście, wydaje mi się, że to może być lekka wtopa transferowa, ale na oceny przyjdzie czas po sezonie. Sędzia dzisiaj też nie ogarniał. Brak karnego dla City, ręka Aguero przy 3 bramce dla Obywateli. Guendogan man of the match, 2 bramki i do tego fajnie napędzał ataki niebieskie strony Manchesteru, inteligentnie wbiegał w pole karne, regulował tempo gry. De Bruyne też bardzo dobry, bramka z wolniaka, szkoda tej setki po wejściu w pole karne. Co mnie jednak najbardziej zaskoczyło to postawa Sterlinga, nie wiem czy to wpływ Guardioli, ale facet zaczął grać zespołowo i zaczął wykorzystywać swoje największe atuty dla drużyny: dynamikę, zwrotność, drybling i na dodatek był niezłym pracusiem również w defensywie dzisiaj.

Wróć do „Puchary Europejskie”