Raport z linii frontu.
Codzienne czyszczenie rany to niesamowita gehenna. Meki nieziemskie i choc krotkie, bo samo czyszczenie trwa okolo minuty, to potem jeszcze przez 2-3 godziny jest droga krzyzowa i dupsko tak narywa, ze praktycznie nie moge sie ruszyc z miejsca. Musze jeszcze troszke pocierpiec az rana sie troche zagoi i przyjdzie faza swedzenia, ktora jest zdecydowanie mniej kijowa od fazy bolowej.
Fizycznie i psychicznie na pewno pomoglby tramadolek, ale juz od ponad tygodnia jestem czysty i nie chce znowu zaczynac.
Zostaje jeszcze problem z reka i chce wrocic do pracy z fizjo, ale na razie nawet wyjscie o kibla sprawia mi ogromne problemy, wiec trzeba z tym poczekac.
Wiosna nasza chyba



