No tak bym się nie nazwał, bo planszaki i inne gry towarzyskie, to tylko jedno z moich zainteresowań, ale fakt faktem w kilkadziesiąt gier w życiu zagrałem. W niektóre ponad 100 razy, więc można powiedzieć, że zjadłem na nich zębyTy chyba jesteś hardcorowym graczem
Wczoraj partyjka dwuosobowa w Osadników: Narodziny Imperium. Po jakiś pięciu szpilach ciągle nie umiem w to dobrze grać - słabo planuje i "układam pasjansa", tj. nie patrze co robi przeciwnik. Generalnie fajna gra, ale w związku z tym, ze nieczęsto mam okazję w to zagrać to ciągle jakoś mój system gry kuleje.



