Porównuję, bo uprzedzam Twoje lamenty, że wyniki z LE się nie liczą. Póki co United na jesieni w Europie w 2016 > United w 2017. W lidze jest podobnie. Nie pamiętam jak było w Pucharze Ligi, ale jestem prawie pewien że nie osiągnęliśmy pół-finału o który jutro gramy.red85 pisze: @Czarny, wybacz, ale nie kontynuuje. Polemika na tym poziomie nie ma większego sensu, bo nie prowadzi do żadnych konstruktywnych wniosków. Można by gdybać i gdybać, zaczynać porównywać Wolfsburg z Fenrbache itp., ale do żadnych wniosków nie dojdziemy, bo tego nie ma jak sprawdzić. Póki co natomiast mamy 11 pkt straty do drużyny, która tak samo jak my, zatrudniła nowego managera i która była - obiektywnie patrząc - gorsza przynajmniej o klasę w zeszłym sezonie. My natomiast od początku października wygraliśmy ledwie raz, pięć razy remisując, raz przegrywając i w tym czasie zdobyliśmy 6 bramek. A graliśmy w większości z drużynami z drugiej części tabeli.
Mogę się jedynie spytać jak sobie wyobrażasz dalszą część sezonu i kogo kosztem - według Ciebie - wdrapiemy się przynajmniej do top4, które - będziemy tutaj zgodni ? - miało być planem minimum?
Wg mnie jest szansa powalczyć tak z Arsenalem jak i z LFC, którzy IMO nie utrzymają takiej formy cały sezon, biorąc pod uwagę ile kilometrów robią w każdym meczu.



