Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6987
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 637
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bassu » 29 lis 2016, 14:58

Abstrahując od wszystkiego. Jeśliby te ostatnie remisy zamienić na wygrane, to mielibyśmy 3 miejsce w lidze. Dziwne natomiast jest to, że mając do dyspozycji takich zawodników w ofensywie, pojawia się problem ze zdobywaniem bramek. Idziemy na rywala jak maszyna, witać już pewne automatyzmy, których w Untied od dawna nie było...Można mieć do Mou pretensje, ale zbilansował zespół i zoptymalizował do granic możliwości. Posadził Rooneya na ławce, dzięki temu Anglik jak wchodzi na ostatnie minuty, daje z siebie więc niż jako świta krowa u LVG. Ustawił nam w końcu środek pomocy, gdzie Afro przestał być ostoją, a do łask wrócił Carrick. Statystyki idą w górę, trzeba tylko czekać na wyniki. Jeśli dobrze kalkuluje to wcale LM nie odjeżdża. Jedyne czego na teraz potrzeba to chłodnej głowy, bo tej Portugalczykowi brakuje i... wiary w siebie. Te remisy mogą zadziałać albo tak, że pojawi się jeszcze większa złość i już jutro rozniesiemy WHU, a potem Everton - może też zejść powietrze i wytracimy rozpęd. I wtedy pod tyłkiem czuć będzie mieliznę. Nie wiem od czego to zależy, ale wolę zdecydowanie tą agresję i podwórkowe przepychanki Mou niż LVG z notesem i wyjebongo na wszystko.

Co nie zmienienia w ogóle faktu, że oczekiwania nadal są ogromne i pozycja w lidze kompletnie zawstydzająca.

Wróć do „Anglia”