Nie takiego dorobku punktowego się spodziewałem na tym etapie i z natury lubię sobie pomarudzić, ale biorąc wszystko na chłodno, myślę, że już niedługo przyjdą wyniki. Nie potrafię wytłumaczyć tej fatalnej skuteczności, ale to nie może trwać wiecznie. Widać momenty naprawdę super gry, których to za Moyesa i van Gaala było niewiele. Trzeba mieć tylko nadzieję, że taka gra wejdzie zawodnikom w krew i stanie się standardem, a nie miłą odskocznią od regularnej przeciętności. Nie wiem czy poprawa skuteczności będzie jak dotknięcie magicznej różdżki, ale przynajmniej powinna sprawić, że nie będziemy się co kolejkę oddalać od czołówki.
Przechodząc do indywidualności - już teraz niektórzy prezentują się bardzo porządnie i ich dyspozycja jest przyjemnym zaskoczeniem - choćby Mata, Herrera, Valencia. Na drugim biegunie mamy kilku gości, którzy wciąż nie pokazali w tym sezonie swojego potencjału - Miki, Shaw, czy Martial. Zwłaszcza na przebudzenie tego ostatniego czekamy chyba najmocniej, bo poprzednimi rozgrywkami mocno namieszał i wydawało się, że już niedługo będzie killerem. Niech wyprostuje sprawy osobiste i idzie piłkarsko do przodu, bo potencjał ma niesamowity.
Tak że rezerwy są spore. Przydałaby się pewna wygrana, ale z kimś ciut lepszym niż Swansea lub Feyenoord i może wtedy się wszystko zacznie rozwijać w dobrym kierunku.



