Ale które uwagi? Że strata na tym etapie jest zdecydowanie za duża a dorobek punktowy i 1 wygrana na 7 spotkań urąga zespołowi z takimi ambicjami i potencjałem?
Wybacz ale dla mnie to cytowane stwierdzenie jest pozbawione sensu bo idąc tym tropem nie powinniśmy na tym etapie oceniać zespołów, piłkarzy, stylu ani formy poszczególnych graczy i drużyn bo przecież kopiący się po czole Rooney zaraz może zostać królem strzelców i zacząć strzelać jak Messi a Leicester znowu wygra ligę więc z oceną poczekajmy do końca sezonu.
Po to, między innymi, jest to forum aby oceniać bieżące zdarzenia w piłce a także rozwój i dyspozycję poszczególnych drużyn i graczy. Oczywiście, że ostateczną oceną i weryfikacją drużyny oraz trenera będzie miejsce na koniec sezonu - futbol jest nieobliczalny, po ostatnich sensacjach można uwierzyć w to, że MU będzie w stanie jeszcze zdobyć tytuł. Na ten moment jeszcze jednak do tego znacznie dalej niż bliżej więc skupiamy się na tym co widzimy na bieżąco a tutaj trudno zakładać różowe okulary i wmawiać sobie, że jest super skoro wyniki nie kłamią.
Sytuacja MU w tym momencie jest dość prosta do opisania, gramy najlepszą piłkę od 3 lat i notujemy najgorsze albo zbliżone do najgorszych wyników w lidze w analogicznym okresie. Logicznym wydaje się przełamanie się w tej drugiej kwestii ale okres kiedy powinno to nastąpić a nie następuje jest niepokojąco długi.
Nie wiem czy odpowiedzi reda odnosiły się konkretnie do mnie ale wielokrotnie pisałem i nie wypieram się tego, że postawiono na Mou bo jest trenerem gwarantującym wyniki. Wydaje mi się, że trudno z tym polemizować biorąc pod uwagę fakty. Te są takie, że Portugalczyk przez ostatnie 14 lat tylko raz skończył sezon poniżej 2 miejsca w lidze - po powrocie do Chelsea gdzie zajął 3 miejsce a The Blues niemal do końca sezonu walczyli o mistrzostwo. W niesławie odszedł z Chelsea rok temu po fatalnym sezonie, pierwszego odejścia nie liczę bo opuszczenie klubu we wrześniu nie pozwoliło ocenić jak Chelsea by sobie z nim poradziła. Takie wyrobił sobie nazwisko i tak dobierał sobie zespoły żeby zawsze dostawać odpowiednie warunki, potężne wzmocnienia i bić się o najwyższe laury.blackmore pisze: Nie, bo błędy Mourinho należy wytykać, ale jest jego piąty miesiąc pracy, a padają stwierdzenia, że on nie daje tego, co rzekomo gwarantował. Nie rozumiem, na jakiej podstawie urodziło się to hasło, że van Gaala zwolniono po to, aby Mourinho z miejsca dał wyniki. Dlatego staram się zrozumieć Wasze oczekiwania względem jego pierwszego sezonu pracy. Jedni chyba chcieli mistrzostwa, inni TOP4... Za dużo jest tego operowania nazwiskiem Portugalczyka, a za mało spojrzenia na to, w jakiej ostatnio sytuacji był Manchester.
Tak więc, owszem, uważam, że trener, który przez 14 lat, mając na rozkładzie ligę portugalską, Premier League, Serie A, La Ligę i znowu Anglię praktycznie rok w rok walczy o mistrzostwo i albo je zdobywa, albo walczy niemal do końca to jednak jest gwarant wyników jak mało kto. Pokażcie mi lepszego kandydata do takiego miana. United po odejściu Fergiego obrało inny kierunek, Szkot zresztą, mimo sympatii do Jose, był przeciwny powierzeniu mu sterów w United. Po klęskach Moyesa i LVG zarząd zdecydował, że trzeba poszukać jednak pewniejszej ścieżki.
Stąd decyzja o zatrudnienia trenera, który ma opinię "zajeżdżającego" swoje zespoły przez 3 sezony ale też niemal od razu dającego wyniki i wyciskającego maxa ze swoich drużyn przez 3 lata. Mou to bardzo dobry trener ale on nie jest kreatorem zespołów od podstaw jak np Klopp, wręcz przeciwnie, Portugalczyk lubił przychodzić na niemal gotowe, dostawać ukształtowanych piłkarzy i wciągać zespoły na kolejny level, w tym był świetny. United właśnie było takim zespołem, potrzebującym autorytetu, który je pociągnie wyżej niż to 5 miejsce z poprzedniego sezonu. Kogoś kto pozwoli im szybko doskoczyć do czołówki ligowej a nie każe czekać na to kolejne kilka lat. Skoro Mourinho nie jest trenerem gwarantującym najszybciej wyniki to kto takim jest?
Nie popadajmy też w paranoję i nie czarujmy się, że miejsce poza top4 będzie czymś akceptowalnym bo nie będzie. Nie po to postawiono na jednego z najbardziej utytułowanych trenerów ostatnich lat, odstąpiono od dotychczasowego kierunku rozwoju drużyny i sprowadzono graczy, których wskazał trener za astronomiczne pieniądze żeby ze spokojem i pokorą przyjąć kolejny sezon z 5 albo 6 miejscem w lidze, za plecami takich Totków z Wimmerem i Janssenem w podstawowym składzie.
Nie róbmy z kadry Manchesteru bandy ogórków. Przez ostatnie lata sprowadzono czołowych graczy z Europy i Premier League a także kilku najbardziej obiecujących zawodników z Europy. To kadra, której może United pozazdrościć większość rywali ligowych i kadra jaką sobie zażyczył Mourinho (ile klubów mogło sobie pozwolić na Pogbę, Mikiego i Ibrę w jednym oknie?)
IMO Mourinho wie doskonale jakie są oczekiwania i na co się pisał. Póki co pokazał, że potrafi nauczyć grać zespół efektowniej i przyjemniej dla oka. Jak pójdą za tym wyniki to wkrótce powinniśmy się nieco odkuć. Na ten moment gra na tle słabszych rywali zaczęła wyglądać obiecująco ale fakty są takie, że Portugalczyk tak słabego ratio wygranych meczów w swojej karierze nie miał jeszcze nigdy przez 16 lat, nawet w Uniao Leiria. Nikt nie myśli o jego zwolnieniu bo jak napisałem na wstępie, jego projekt w przeciwieństwie do poprzednika wciąż rokuje na coś znacznie lepszego. Nie oszukujmy się jednak, że w tej chwili jest tak dobrze skoro nic nie wskazuje, że tak jest w istocie. Od takiej drużyny jak MU zwyczajnie trzeba wymagać więcej.



