Więc kup nierafirowany olejek arganowy, idzie go dostać za grosze na allegro, a warto używać jakichś pre-stylerów. Ja na przykład często używam sprayu z soli morskiej, ale mam inne włosy.
Ja na początku też byłem kompletnie niezadowolony z woskowych. Moje pierwsze pomady jakie kupiłem to Murray's Superior i Sweet Georgia Brown. To oczywiście błąd, jak ktoś zaczyna, to lepiej jednak zacząć od średniego chwytu. Przez pierwsze tygodnie nie ogarniałem jak tego używać i wychodził mi jeden, wielki placek na głowie. Ale jak człowiek skumał, czym jest build-up, albo że najważniejszy nie jest produkt, tylko to, jak przygotujesz włosy przed jego nałożeniem, to woskowe stały się najprzyjemniejsze.



