Leicester City

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Leicester City

Post autor: Cement » 10 gru 2016, 23:00

Lisy wyraźnie ograły dziś Manchester City, prezentując futbol podobny do tego z drugiej części ubiegłego sezonu - osłabieni brakiem kontuzjowanego Drinkwatera podopieczni Ranieriego nie grali efektownie, ale bezlitośnie wykorzystywali błędy i punktowali rywali. Oprócz pierwszych kilkunastu minut, kiedy to Leicester mógł zdobyć więcej goli (po bramkach Vardy'ego i Kinga okazję miał też Slimani) inicjatywa była po stronie Obywateli, którzy mieli sporo ponad 70% posiadania piłki i niemal nieustannie atakowali, ale było to bicie głową w mur. Dwoił się i troił zwłaszcza Kevin de Bruyne, jednak niewiele to dawało - przez ponad 70 minut piłkarze Guardioli nie oddali celnego strzału na bramkę, ich ataki bez większych problemów rozbijała defensywa Leicester. Dobrze ustawione Lisy wyprowadzały kontry, po takim właśnie modelowym kontrataku Vardy trafił na 3:0. Czwarta bramka padła w zasadzie z niczego - był to kryminał w obronie City, który skrzętnie wykorzystał Vardy (choć miał też trochę szczęścia, piłka ledwo przekroczyła linię bramkową). Zawodnicy Guardioli zrobili się naprawdę groźni dopiero w końcówce, kiedy było już zdecydowanie za późno (jakkolwiek bramka Kolarova z rzutu wolnego fantastyczna). Z przyjemnością obejrzałem tak okazałe zwycięstwo Leicester, oby było ono początkiem marszu mistrzów Anglii w górę tabeli.

Wróć do „Anglia”