Potrzebne nam było to wczorajsze zwycięstwo. Należało nam się jak psu buda. I teraz tak na prawdę zaczyna się zabawa, bo Boxing day i nierówne granie top4 którą ścigamy, może dać szansę na powrót. Taki jestem psychofan, że mam na dysku kilka meczów United z LVG. Ostatnio je oglądałem i polecam to zrobić każdemu kto twierdzi, że Mou to słaby trener. Biegamy, zmieniamy pozycje, stosujemy wysoki pressing i tylko brak skuteczności decyduje o tym, że tabela jest daleko. Wiem, że wynik tj.punkty są najważniejsze i nikt już tych remisów nam nie zwróci. Jeśli jednak pomysły Portugalczyka działają (wolne wprowadzenia Mikiego, Jones-Rojo na środku) to może trzeba poczekać aż zaczniemy inkasować 3 pkt. Z drugiej strony, z tego co pamiętam ostatni majster Chelsea z Mou był wykręcony właśnie na takim minimalizmie bramkowym, czyli wygranych po 1:0. Kolejny rywal, Crystal Palace już w środę. Nie wiem kto za AVL i Hererrę (Hiszpan chyba też ma limit żółka), byle w środku zagrał Carrick. Z nim na tyłach wszystko jest zupełnie inne i nie boje się o elektrycznego Pogbę.
W pucharach St.Etienne. Nie ogarniam ligi francuskiej ale sądzę, że to przeciwnik do ogrania w porównaniu i innymi opcjami. LE jednak jest dla mnie drugorzędną sprawą.



