Dla mnie Filipe Luis. To jak gość na wiosnę chodził przez 90 minut po całej lewej stronie, jakby miał wbity jakiś motorek było niesamowite. Kapitalnie się na to patrzyło i bez wątpienia był jednym z kluczowych graczy Atletico w walce o LM i wygranie La Ligi do samego końca. W tym sezonie jak i całe Atletico spuścił nieco z tonu ale nadal jest IMO zdecydowanie najlepszym graczem na tej pozycji w przekroju całego roku.
Dodatkowy plus ma ode mnie za to, że odrodził się jak feniks i osiągnął życiówkę. wracając pod skrzydła Simeone, po katastrofalnym epizodzie w Chelsea, po którym mógł definitywnie zaginąć.



