Ciekawsza rywalizacja powinna byc u kobiet. Nasza Marta nie powinna za wile zwojowac, chociaz szkoda. Za to faworytek to chyba jest dosc sporo: poczawszy od Clijsters, poprzez Davenport, Rosjanki, no i oczywiscie wielkie (doslownie
Ps. Gdzie te czasy z Samprasem, Agassim, Beckerem... to byl tenis.



