Panowie, o co Wam chodzi z tym Conte? Że niby to co zrobił z reprezentacją Włoch to nie sukces? Edery, Gacki, Darmiany, cała pomoc wyleciała, przecież ten skład to by w Serie A się nie utrzymał, a grali świetną i skuteczną piłkę.
W Chelsea ma już 12 zwycięstw z rzędu, z 10 czystymi kontami. Gole Chelsea strzelił jedynie City i Tottenham, czyli rywale z najwyższej półki. Każdy wie jak przekoksowaną ligą była Premier League, pościągani najlepsi szkoleniowcy świata, a tu się okazuje, że Conte z palcem w nosie zmierza po rekord i może pobić genialnych Kanonierów z przełomu wieków. A przecież Chelsea zeszły sezon skończyła na najniższym miejscu z faworytów.
I teraz mam niby głosować na Pepa, bo jego samograj wygrał Mistrzostwo Niemiec i nic ciekawego nie pokazuje w Premier League? Trochę powagi.
Nie dziwię się, że stawiacie wyżej Ranieriego, bo to co zrobił z Lisami jest genialne, ale skąd takie zdziwienie Antkiem? Gdyby ranking obejmował sezon 15/16, a nie "rok 2016", wówczas głos poszedłby na Claudio. Obecnie to jednak cień tej ekipy z zeszłego sezonu, więc dlatego nie dałem głosu Siwemu.
I nie jestem tutaj fanatykiem Conte, bo sam kręciłem nosem na jego poczynania w kadrze i nie dowierzałem, że da radę w Chelsea, ale wyniki i gra go bronią.



