w sezonie 14/15 mieli zajebistego trenera z portugalii to sie go-dla mnie z kompletnie niezrozumialych powodow- pozbyli. nie dosc ze espititu sprowadzil im kilku zajebistych pilkarzy: gomes, cancelo, mustafi, to valencia potrafila grac juz wielkie mecze. w pierwszym sezonie pracy nuno byly oznaki ze moze tam powstac wielki zespol. ten mecz na camp nou co barca wygrala z nimi jakims nadludzkim cudem 2-0, ja w 21 wieku nie pamietam-poza jednym- meczu z tak doskonale wygladajacym rywalem. valencia zrobila na mnie wtedy kolosaln wrazenie.to byl najtrudniejszy przeciwkik dla barcy u siebie, od meczu z milanem 0-2 w LM (dwa gole coco). wtedy o tym pisalem, dzis to potworze. od milanu 0-2, nie widzialem na oczy nikogo silniejszego na camp nou niz valencia nuno.
teraz to wydaje sie, juz po valenci. czy z prandellim czy bez, nie ma roznicy. latem odejdzie ostatni gwiazdor, cancelo(oby do barcy bo jest przezajebisty-tego sobie zycze na nowy rok)). zostanie do sprzedazy tylko gaya.



