Potrzebne są:
1. Pół paczki mrożonego rozdrobnionego szpinaku (jak ktoś chce, to użycie świeżego też nie powinno być problemem) - ja użyłem:
Spoiler:
3. Jedna średniej wielkości cebula;
4. Gęsta śmietana 18%;
5. Koperek;
6. Bazylia (może być suszona);
7. Kostka rosołowa;
8. Serek topiony o smaku śmietankowym (ja użyłem dwóch trójkącików Hochlanda);
9. Sól;
10. Pieprz ziołowy;
11. Woda;
12. Olej do smażenia.
13. Mąka do zagęszczenia sosu.
Przygotowanie:
1. Zagotować trochę wody w czajniku.
2. Rozpuścić kostkę rosołową w około pół szklanki gorącej wody (dla wygody).
3. Rozkruszyć szpinak tak, by dał się komfortowo wrzucić do garnka.
4. Szpinak zalać rozpuszczona kostką rosołową i dodatkowa porcją wody, by został całkowicie przykryty. Ilość wody zależy od tego, ile chcemy mieć sosu.
5. Mieszać zawartość aż szpinak się rozmrozi.
6. Pokroić drobno (!) cebulę i przecisnąć czosnek przez praskę.
7. Cebulę i czosnek podsmażyć na małym ogniu i dodać do garnka.
9. Posiekać trochę koperku i też dorzucić.
10. Wszystko zagotować, dodać około 4 łyżek śmietany, wymieszać, a następnie dodać serki topione.
11. Nadal gotując mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji (trzepaczka sprawdzi się lepiej niż łyżka).
11. W zależności od ilości sosu wsypać odpowiednią ilość soli, pieprzu ziołowego i bazylii (trzeba dosmakować, bo ilość zależy od tego, ile mamy sosu).
12. Jeśli sos jest zbyt rzadki, trochę mąki dobrze wymieszać z niewielka ilością zimnej wody (najlepiej w shakerze) i powoli wlać do gorącego sosu cały czas mieszając.
13. Teraz już wystarczy wszystko jeszcze zagotować (by nie zrobiły się grudki z maki), jeśli trzeba jeszcze trochę doprawić i gotowe.
Podawać z makaronem spaghetti lub penne.




