wiele osób mówi, ze gol Girouda to przypadek, ale... trzeba mieć to coś, by przy złym podaniu, za plecy, w ułamku sekundy tak zareagować i zwróćcie uwagę, ze Francuz cały czas patrzy na piłkę i wie jak chce ją uderzyć. Nie machnął nogą w nadziei, ze moze trafi, a moze nie.
Mój głos wędruje do Girouda!



