Ogólnie to spodziewałem się nawałnicy ze strony United jak zawsze na początku. Tego nie było. Można było odnieść wrażenie, że nam dość dobrze szło wytrącanie Diabłów z rytmu. To jest coś czegoś mi zawsze w Liverpoolu brakowało. Szczególnie się uśmiechałem widząc jak Szymek na bramce wykorzystywał jak najwięcej czasu. Nigdy nie lubiłem tego charakterystycznego dla sympatyków Liverpoolu nastawienia, jakoby granie na czas i inne takie zagrywki były "antyfutbolem". Może się coś zmienia.
Cieszy powrót Cou i Hendersona. Z pierwszym drużyna jest kompletnie inna, a z drugim mamy środek pola. Niech jeszcze powróci Matip i będzie dobrze. Brak Mane jest bolesny, bo nikt u nas nie ma takiej szybkości i bezpośredniości, ale jakoś sobie mam nadzieję poradzimy. Osobne brawa dla TAA. Nie było idealnie, ale jak na pierwsze przetarcie dla wchodzącego do drużyny zawodnika wyszło dość dobrze. Szczególnie patrząc na przeciwnika.
Z negatywów. Po raz kolejny zachowanie pod bramką przeciwnika Wijnalduma. O jezusie, ale on jest w tym frustrujący. Niestety nie po raz pierwszy nie potrafi wykorzystać w miarę prostych sytuacji. Im bliżej bramki rywala tym gorzej. Niech on to zmieni w końcu. Do tego nie lubię takich wybuchów Kloppa (przy tym jak największy pajac po stronie United zatrzymał taktycznie Firmino), ale to chyba taki znak czasów i należy się przyzwyczaić.
Z osobna sędziowanie (prócz najbardziej omawianych momentów). Skoro daje się Lovrenowi kartkę na początku za ten wślizg, to równie dobrze powinien sypać żółtymi dla o wiele większej liczy graczy za chamskie wejścia. Brak konsekwencji.
No i oczywiście -> https://i.gyazo.com/7058eab122aa227cc5b ... 19ee53.png
Jest ok.



