Oglądałem PSV, później jeszcze Salzburg z Bayernem. Końcówka w meczu Holendrów iście kosmiczna. A nic z przebiegu meczu nie zapowiadało takich emocji, do 3:0 miało PSV wszystko pod kontrolą. Coś się podziało po zmianach. Zszedł Sidibe i nie było komu stworzyć przewagi w ataku, wygrać jakiegoś pojedynku i wykreować sytuację, oddalić grę od własnej bramki. To samo w obronie. Zmieniony został Daverveld, którego na stoperze zastąpił grający wcześniej (i to całkiem fajnie) w środku pola Bel. I tam sobie nie radził. Popełnił parę błędów, w tym największy - sprokurował karnego w doliczonym czasie. Kone po przerwie też wypadł słabiej, był bardziej elektryczny.Rossi pisze: Oglądacie ten Alkass? Widziałem tylko końcówkę PSV z Raja Casablanca, niestety już bez Sidibe. Patrzę na raport i Sekou trzy bramki wcisnął, co prawda dwie z "11", ale fajnie że zapunktował. Prawdopodobnie w maju podpisze pierwszy kontrakt, ostatnio dostał nagrodę dla najbardziej perspektywicznego sportowca w Eindhoven, włączając wszystkie dyscypliny. Tak trzymać!
Ogólnie poza Sidibe najbardziej podobali mi się wśród Holendrów wspomniany Daverveld (mega spokój i opanowanie w interwencjach, świetny w pojedynkach, całkiem nieźle grający piłką), Van den Berg (mimo dwóch zmarnowanych bardzo dobrych okazji; zdominował środek pola, kontrolował tempo gry, nie gubił się pod presją) i Vertessen (strasznie pracowity napastnik, dopóki miał siły - czyli gdzieś do 70-75 minuty - pracował bardzo intensywnie w pressingu, wykazywał mnóstwo inicjatywy bez piłki, startował na wolne pole, schodził w boczne sektory starając się stworzyć przewagę liczebną w rozegraniu, do tego zapadł mi w pamięci jeden jego rajd przez pół boiska; później niestety trochę statystował).
Dobrze, że - jak Doktor odkrył - mecze wrzucają w całości na swój kanał yt, bo na oglądanie 3 pod rząd nie mam siły ani czasu. Dziś wybieram tylko PSG z Realem. Nie powinienem się zawieść na tym spotkaniu.



