Aminu Mohamed z Salzburga pozamiatał. Dwukrotnie. Co za bramki.
Ogólnie czekałem na ten ćwierćfinał najbardziej ze wszystkich i nie zawiodłem się. Super tempo, intensywność, dużo technicznej piłki (co prawda prostych błędów jest sporo, ale w końcu mówimy o piłce młodzieżowej, gdzie są one na porządku dziennym), parę fajnych akcji z obu stron.



