zależy jaki masz próg bólu. Na klacie gość mi powiedział, że bardzo boli, więc byłem przygotowany najgorsze i może dlatego na początku było spoko. Np. mojej siostrze, która robiła malutki tatuaż na karku kiedyś chirurg powiedział, że ma strasznie słąbą granicę bólu. I mówi, że w ciągu tych 35minut (bo tyle jej robili) prawie straciła przytomność z bólu. U mnie aż tak źle nie było, ale ostatnia godzina to już było patrzenie co 30 sekund na zegarek.



