Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post autor: Magnum » 15 lut 2017, 15:23

Witam serdecznie po raz kolejny :wink:

Cóż, chciałoby się powiedzieć, że zagramy z najgorszym Bayernem od lat, ale prawdą jest to, że chyba jesteśmy też w najgorszej formie i to, co ostatnio gramy w ogóle nie przysparza żadnego optymizmu. Wenger zapowiada, że zagramy mądrze, defensywnie, nie możemy się rzucić na hurra. Coś w stylu meczu wygranego 2-0 na Emirates będzie? Oby. Tak czy inaczej, nadziei nie mam dużo.

Ze składu pewne jest tylko to, że zagra Ospina. :wink: Wenger powiedział, że role były ustalone przed sezonem i nikt nie powinien być zdziwiony. Każdy swoją zna i Ospina gra w LM i tyle. Nie podoba mi się to, ale Ospina ratował nas z PSG i ogólnie jakimś fatalnym bramkarzem nie jest, a Cech forme ostatnio ma różną, więc będę siedział cicho i z tym się nie kłócił. Zresztą, to najmniejszy z naszych problemów.

Bardzo mnie ciekawi, co Wenger skleci w środku pola i w ataku. Welbeck? Perez? Giroud? Czy może standardem ostatnio - Iwobi - Sanchez - Walcott? Zagra Xhaka? Elneny? Ox? Cała trójka, a Ozil na skrzydle? No nie mam pojęcia. Chciałbym zobaczyć Xhakę, nie ukrywam, bo jak nie dostaje czerwonych kartek to na rozegraniu gra dobrze i ogólnie może się podobać. Brakowało nam go ostatnio, bardzo. Z drugiej strony, jako, że jest ryzyko tych czerwonych kartek (szczególnie przy sędziowaniu na kontynencie) to może nie warto ryzykować :think: Ciężka sprawa. Pierwszy raz od dawna w sumie autentycznie nie wiem, jak powinniśmy wyjść i zostawię się na Wengera. Niech zrobi tak by było dobrze, w końcu on miliony zarabia. :P

Z oczekiwań - liczę na to, że nie przegramy więcej, niż jedną bramką. Bramkowy remis to marzenie... A niech chłopaki sprawią niespodziankę, i w 93. minucie strzelą zwycięską bramkę i wywiozą wygraną 2-1? :think: Marzyć można. Realistycznie wydaje mi się, że najwięcej, na co można liczyć to bramkowy remis. Ale dopóki piłka w grze....

Wróć do „Puchary Europejskie”