Na razie psuje co może, ale jak to powiedział kiedyś (nomen omen) Ian Rush:
"Najlepiej jest być napastnikiem. Jeśli nie wykorzystasz pięciu okazji, a później uda ci się ten raz, zostajesz bohaterem. Bramkarz może grać znakomicie, a zawiedzie jeden raz... i jest winowajcą."



