1. FC Koeln - Hoffenheim 1:1
Piłkarze trenera Nagelsmanna mieli dziś trudną przeprawę, ale jednak wyszarpali remis w Kolonii. W 1. połowie byli drużyną lepszą, częściej i groźniej atakowali, ale pierwszą sytuację z prawdziwego zdarzenia mieli w sumie dopiero w 28 min. kiedy to ekwilibrystyczny strzał Szalaia obronił Timo Horn. W końcówce 1. połowy uaktywnili się gospodarze - w 40 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Heintz główkował w słupek, a chwilę później w dobrej sytuacji obok bramki uderzył Japończyk Osako. Początek 2. połowy był dość szarpany z obu stron, ale Kolonia niespodziewanie objęła prowadzenie - gospodarze w szybkim ataku kilkoma podaniami rozmontowali defensywę Hoffenheim, a akcję wykończył zupełnie niepilnowany w polu karnym Bittencourt. Hoffenheim próbowało odpowiedzieć, ale akcje ofensywne Wieśniaków były nieco chaotyczne i brakowało w nich dynamiki, a gospodarze bardzo dobrze spisywali się w defensywie i potraili momentami zagrać wysokim pressingiem. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry Kolonia mogła rozstrzygnąć mecz - Modeste praktycznie minął już wychodzącego z bramki Baumanna, ale pogubił się i zamiast strzelać włożył piłkę koledze, ten też nie oddał strzału i sytuacja została zaprzepaszczona. Zemściło się to w 93 min. - po kiksie Osako piłkę otrzymał przed polem karnym Demirbay i precyzyjnym strzałem po ziemi tuż przy słupku nie dał żadnych szans Timo Hornowi. Hoffenheim musi terz czekać na wynik meczu dwóch Borussii - jeśli Dortmund nie wygra, piłkarze Nagelsmanna utrzymają się na trzecim miejscu w tabeli.



