Oczywiście, że tak. Ale w Leicester Kante robił dużo więcej niż obecnie w Leicester. Tam nie tylko totalnie izolował środek pola(i robił to na lepszych statsach niż tu w Chelsea, ale to ma raczej małe znaczenie, bo Leicester lubiło kontrataki). W zeszłym sezonie dużo swobodniej wychodził z piłką na połowę rywala i czasem brał nawet na siebie rozgrywanie. Problem też polega na tym, że wtedy miał za sobą Drinkwatera, który rozgrywał sezon życia i asekurował kolegę. W Chelsea to on pełni taką rolę, bo to Matic prędzej rozgrywa.
Nie lubię jednoznacznie wyznaczać komuś danej pozycji, co zresztą pokazuje przykład Herrey. Wczoraj z Burnley masę czasu spędził na skrzydle, to zresztą z boku boiska dogrywał Martialowi.
Ale tu nie chodzi nawet o porównywanie cyferek. Jak graczem sezonu może zostać gość, którego rolę można podsumować w czyszczeniu piłek rywali? No serio, w tym sezonie Kante nie wyróżnia się aż tak na tle ligi, ot, po prostu kolejny dobry sezon, ale nie jest tak, że zostawia konkurencję daleko w tyle. Ander gra nieco wyżej, a czyści równie dobrze. Przede wszystkim jednak jest z niego dużo więcej pożytku z przodu.
Mógłbyś jakkolwiek to rozwinąć?



