To oczywiste że Poch nie jest żadnym wielkim trenerem. Przynajmniej jeszcze. Bo przyjmijmy, że ten sezon jest ostatni w historii, to na którym miejscu w klasyfikacji wszechczasów byłby Mauricio? 50? 100?.
To fajnie, że jego drużyna gra efektownie i efektywnie. Ja to doceniam. Ale miasta wielkości trenera powinny być osiągane trofea a nie wrażenia estetyczne.
Co więcej wg mnie jest duże prawdopodobieństwo, że za rok o tej porze będziemy zastanawiać się nad przyszłością Pochetino nie w kontekście jego transferu do Barcy czy Realu, a pozostania na stołku w Spurs. Bo oba Manchesteru mogą w końcu zacząć grać na miarę mozliwosci, a Totkom wyjść bokiem gra na Wembley. Do tego możliwe transfery najlepszych piłkarzy, przy loteryjnym trafianiu z nowymi grajkami i szybko okazać się może, że Koguty w przyszłym sezonie będą walczyć o miejsca 5-6.
Zresztą wydaje mi sie, że oni są glownym beneficjentem kryzysu tych największych, czego i tak nie potrafili przekuć w sukces. Samo to zbyt dobrze im nie wróży, bo największym kryzys w końcu minie.



