Ok. Widzę, że się nie zrozumieliśmy ja zawsze sercem i rozumem jestem za Juve, ale staram się patrzeć trzeźwo na fakty i sytuacje. A ta dla mnie jest jednoznaczna, widziałem powtórkę 2-krotnie i Mandżu trafia z łokcia w korpus Fabinho. Abstrahując od zachowania Brazylijczyka, który symuluje trafienie w twarz, które jest absolutnie karygodne to i tak nie zmienia faktu, że Mandżu chciał poczęstować Fabinho z łokcia i to jest z automatu czerwo.



