Z symulkami u Dybali się zgadzam, ale z wybiciem piłki nie. Intencje mieli różne bo Mendy z wściekłości uderzył piłkę metr od liniowego, a Dybala podbił ją w trybuny. Jeśli chcemy się licytować to Sidibe uderzył piłkę w trybuny dobrych parę sekund po gwizdku sędziego i kartki nie dostał. Chodziło o sam zamiar uderzeniablackmore pisze:Akurat w tym przypadku bym się powstrzymał z tak dosadnym określeniem, tzn. jak mamy patrzeć na symulki, to zachowanie Fabinho nie jest tak żenujące jak Dybali z Camp Nou (chodzi mi o sytuację, w których cierpiący natychmiastowo się podniósł, gdy zobaczył, że piłka w zasięgu). Tak samo dzisiaj Dybala, gdy Mendy kopnął piłkę w barierki, to pierwsze co z rękami zgłasza to do arbitra, a kilka minut później samemu z frustracji uderzył piłkę w górne trybuny. Może nie było to tak mocne, jak u gracza Monaco, ale jeżeli chce kartek za okazy frustracji, to niech sam postępuje inaczej. ; )
Gratulacje finału!
A co do symulek o których wspominałem to jak już chcą faul to niech konkretnie złapią się za część ciała w które dostali, a nie zmieniają w trakcie upadania. Dla mnie sędzia po prostu nie dał się nabrać
A co do Dybali to już nie raz było powiedziane, że pasuje do LaLiga jak cholera


