Właśnie to "olbrzymie frajerstwo" sprawia, że spada wartość akcji Benzemy. Moim zdaniem sytuacja ze wskazaniem na atakującego jest wtedy, gdy jego rywal/rywale nie mogli, ewentualnie mieli niewielkie szanse, aby postąpić inaczej. Wówczas oznacza to, że atakujący zrobił coś nadzwyczajnego, coś poza ich zasięgiem. Jeżeli piłkarz "x" kiwa tak, że nie wiesz, jak masz na imię, to nie jesteś frajerem, co po prostu Twoja umiejętność bronienia nie jest wystarczająca na jego zdolność operowania piłką. Jeżeli jednak popełnisz błąd i swoim gapiostwem, nieodpowiedzialnym zachowaniem itd. ułatwisz mu sprawę, to wówczas można mieć większe pretensje do Ciebie niż gloryfikować przeciwnika.



