piłkarze Realu walą głową w mur a Juve przeprowadzi kilka kontr, z których jedna kończy się bramką.
Znając życie to pewnie strzelą zwycięską bramkę pod koniec meczu albo w dogrywce, tak jak to robili w ostatnich latach
Chociaż może Zidane zaskoczy Juventus, tak jak np tutaj




