Mandzukić grał b2b w poprzednim spotkaniu z Monaco, oglądałem dwa opisy spotkania i rzeczywiście zagraliśmy koślawym 3-5-2 gdzie Chorwat był niemal pomocnikiem. Bardziej jako żart brzmi to, że w tamtym spotkaniu zastąpił tak jakby Pogbe. Zresztą jego powroty i gra od pola karnego do pola karnego przypomina nieco grę zawodnika że środka pomocy a nie boku ataku.



