Tydzień nie, ale w kilka miesięcy można sprawy ogarnąć. A cytując klasyków "z miesiąca na miesiąc było gorzej".
Świętowałem. 5 minut. Na tyle zasługuje triumf w Pucharze Myszki. Jak odpaliliśmy z Bilbao to się cieszyłem, że nie ma nas w tych rozgrywkach dla europejskich drugoligowców, więc teraz mam skakać z radości?
To jest taka radość jak po zwycięstwie po męczarniach z trzecioligowcem. Niby się cieszysz, ale tak naprawdę jest Ci trochę wstyd...
Mało więc widziałeś.
Nie obchodzi mnie jakaś tam Copa. Do LE mam ten sam stosunek od wielu lat. Nic się nie zmieniło.
Odpuśćmy więc ligę jeśli to tylko puchary mają znaczenie. Oszczędzajmy grajków na Puchar Ligi i Puchar Anglii. Brawo Xd


