Używałem tindera. To taka sympatia/czateria obecnych czasów. Tak samo jak w realu, można poznać parę fajnych lasek, jak i masę psychicznych. I tak jak Mauser napisał, dobry stalking to podstawa.
Osobiście wolę spotkania w realu, dlatego tinder był dla mnie tylko narzedziem zaczepnym i nie lubiłem wdawać się tam w jałowe rozmowy. Stalking > FB > spotkanie.



