Nie, po prostu inaczej to klasyfikuję, co Ci zresztą wrzuciłem. "Walka o mistrzostwo" bez końcowego tryumfu jest warta tyle co nic.
Jasne, w jakichś dyskusjach dwóch klubów, które nic lub prawie nic nie wygrały przez ostatnią dekadę jak LFC i Totki, to jest to argument i można się nim przebijać, ale poza tym?
Zresztą piszesz jakbyś tego (i tego finansowego) fragmentu w ogole nie czytał



