Też rozumiem posiadanie swojego i innej wrażliwości, więc ta emotka jest idiotyczna. To tak jakbyś tak robił, bo napisałbym że wolę piwo miodowe od lagera.
Serio, tak widzę takie uwagi.
Poszedłby do reda, to ten by go wyśmiał. Poszedłby do mnie, to normalnie bym się poważnie zastanowił, ale mając na uwadze, że od lat cierniem mi był brak tego pucharu, to wziąłbym z pocałowaniem ręki 3 puchary i 6. miejsce, jeśli jednym z nich byłaby LE.Bouma pisze: No, mnie to się wydaje, że jakby Stwórca przyszedł przed sezonem do kibiców Manchesteru, powiedział, że proponuje im z góry 6. miejsce w lidze po słabej grze, i przerzeźbienie Ligi Europy, to żaden z kibiców United by czegoś takiego nie przyjął, więc próba relatywizowania tego sezonu w wykonaniu Manchesteru przez niektórych kibiców szczerze mnie dziwi. Ale nic mi do tego, nie moje samopoczucie.
Niepotrzebnie generalizujesz.
Wiesz, ja nawet nie wiem ile to realnie wynosi, bo mam wrażenie, że w kontekście tak FA Cup jak i LE, mowa o tym o co grasz, a nie o to ile dostajesz. Finalista LM też dostaje kasę, więc nie gra o 15,5 mln, tylko o różnicę między tymi kwotami. Nie jestem pewien czy skan który wrzuciłem nie mówi właśnie o różnicy. Ale to didaskalia, realnie liczy się ile łącznie zarabiasz, a nie ile wart jest finał, bo i tak używasz całej kasy.
To jest indywidualna sprawa.
Nie moje. Jeśli by tak było, to musiałbym żądać (jako kibic, nie pracodawca, to inna perspektywa) więcej od Pogby, niż kogokolwiek na świecie, ale co więcej, nawet od Younga i Rojo niż od Ibrahimovicia. Absolutnie nie patrzę na grę przez pryzmat kasy. Mogę docenić, że ktoś jest gdzieś wydając mniej, ale nie przysłania mi to mojej oceny zespołu, wyników itd.
Absolutnie się z tym nie zgadzam.red85 pisze: Bzdura. Arsenal mega zawiódł, to dla nich katastrofalny sezon. City też zawiodło i Pep oberwał po uszach. Na miarę oczekiwań, a może trochę ponad zagrała Chelsea, a Spursi spisali się znakomicie. Liverpool natomiast grał momentami świetny futbol i zrobili więcej niż większość się spodziewała. Sezon niewątpliwie na +. My byliśmy mocno pod kreską, ale wczorajszy mecz spowodował, że wynurzyliśmy rękę z wody i rozpaczliwie resztkami sił złapaliśmy koło ratunkowe.
Moje oczekiwania z założenia odnoszą się do konkurencji, bo uznaję sezon, za odcinek historycznego wyścigu. Więc to de facto nie są sprzeczne podejścia. Różnica jest właśnie w samych oczekiwaniach, które - co oczywiste - mamy kompletnie inne.
Zresztą... Dlatego cieszyłem się, że przychodzi Jose. Zawsze byli z Fergusonem moimi ulubionymi trenerami. Zapewnia mi to, czego chcę i - co mówiąc Twoimi kategoriami - czego oczekiwałem



