Finał LE 2016/17: Manchester United - Ajax Amsterdam

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Finał LE 2016/17: Manchester United - Ajax Amsterdam

Post autor: Morrow » 25 maja 2017, 17:40

Co do transferów to jednak rozgraniczałbym ery kolejnych trenerów. Możemy tu rzucać kwotami jakie MU wydał po Fergusonie tak jak tym ile Chelsea wydała od przyjścia Abramowicza albo City od zakupu szejków ale to tylko ładnie wygląda a nie ma za bardzo związku ze stanem faktycznym, jednak Mourinho z większością tych transferów nie miał nic wspólnego a kilku graczy, którzy kosztowali istotny % całej kwoty (np. Di Maria, Depay, Schneiderlin) nie ma już nawet na OT. Oceniając zespół, oceniajmy jej realny kształt, nie piszmy o drużynie czteroletniej, która nie istnieje tylko takiej jaką buduje sobie Portugalczyk od roku - filarami u Mou, które zostały zakupione przez następców Fergusona byli tylko Herrera, Rojo, Fellaini i ew. Mata czy Blind na LB. Idąc tym tropem taki Guardiola wydał prawie 40 baniek więcej od Portugalczyka a wcale nie stworzył zespołu bardziej kompletnego.

Kibice Tottenhamu oczywiście powinni mieć powody do zadowolenia a oczekiwania wobec Totków są inne niż np. wobec City. Podobnie jak inne są wobec Realu a inne wobec Sevilli. Do potentatów przychodzą Klopp, Mourinho, Guardiola i Conte. Arsenal i Chelsea wywalają powyżej 100 baniek w okienku, United 185 a City ponad 200 na gwiazdy piłki z Serie A, Bundesligi czy Ligue 1 a Totki nie mając takiego potencjału marketingowego do przyciągania znanych nazwisk dalej budują swoje fundamenty i dystansują wszystkich poza Chelsea grając przy tym fajną piłkę. Po poprzednim, wydawało się przejściowym sezonie gdzie zrobili zaskakująco dobry wynik, zanotowanie kolejnego progresu to naprawdę rzecz godna odnotowania, zwłaszcza, że w pokonanym polu zostali Mourinho, Guardiola, Wenger i Klopp.

Mogło się zdawać, że dla ekipy, która regularnie kończy za top4 to będzie jednorazowy wystrzał ale Pochettino udało się ustabilizować pozycję drużyny w top4. To na pewno plus ale oczekiwania też w takiej sytuacji muszą wrosnąć. Tottenham drugi raz z rzędu kończy w pierwszej trójce Premier League ale czas żeby to przełożyć na jakieś wyniki w Europie bo póki co to drużyna w europejskich pucharach anonimowa. I tu kibice Kogutów mogą mieć niedosyt bo jednak odpadnięcie w przeciętnej grupie LM i odpadnięcie z Gentem w LE to jednak nie są powody do dumy. Finalnie skończyło się wicemistrzostwem, rekordem punktowym klubu i fajną grą ale IMO kolejna klapa w pucharach będzie do zrekompensowania tylko wygraniem mistrzostwa, o które Koguty w tych ostatnich dwóch sezonach przecież się otarły.

Zwłaszcza jak tu się pojawia takie Monaco, które ustawia PSG do kąta biorąc mistrzostwo a przy tym idąc do półfinału LM jak po swoje co dla ekipy szejków z Paryża wciąż jest nieosiągalne.

Swoją drogą jestem ciekawy czy kibic Tottenhamu wybrałby wicemistrzostwo w takim stylu czy wygranie Ligi Europy i 5 albo 6 miejsce w lidze.

Wróć do „Puchary Europejskie”