Wynik i sezon używam tutaj na przemian, równoznacznie.
Tak, nadinterpretujesz. Nadinterpretujsz, bo zakładasz, że to, że jakiś klub osiągnął lepszy wynik/sezon, co można stwierdzić po samych wynikach, jest równoznaczne z oczekiwaniami postawionymi przez zarząd.
Zarząd, ma prawo sobie wymyślić co chce i postawić określone zadania przed trenerem. Ten nie musi się na to zgadzać i może przedłożyć dymisję, czy nie podjąć pracy w klubie.
Ty jednak mylisz pojęcia, bo uważasz, że jak jeden klub ma lepszy sezon od innego, to automatycznie spełniał wszystkie założenia zarządu. I dlatego LC nie powinno zwalniać Ranieriego, a my mogliśmy rok temu zwolnić LVG, chociaż United LVG sezon 2015/16 miał lepszy niż Lisy sezon 2016/17 w większości rozgrywek w momencie w którym Ranieri został zwolniony.
To czego tutaj IMO nie zrozumiałeś, to to, ze ja mówię dosłownie o wyniku (i tym samym o sezonie). Tak dosłownie jak się da, tj. tzn. miejsce 6 jest lepsze niż 7, więc oczywistą oczywistością, wynik jest lepszy. Ty mówisz o kontekście, ale ocena samego wyniku nie może być inna niż ta którą podałem.
Zanim powiesz: "Przecież nie spieraliśmy się o tak oczywiste rzeczy, bo to każdy rozumie" - całość tej niedorzecznej rozkminy nad oczywistościami, wziął się z tego, że zanegowałeś, ze mogę być realnie bardziej zadowolony z wyniku United, niż gdyby osiągnęli to co THFC. Dlatego też zarzucałeś mi, że sam w to nie wierzę. W ogóle nie przyjąłeś do wiadomości, że ktoś może mieć tak różne priorytety od Ciebie, więc atakowałeś z różnych stron.
A wyżej masz dowód - rok temu pisałem że awans przez LE to będzie sukces sam w sobie.
Dziwi mnie Twój upór.
Ja uważam, że je wykorzystałem do ostatecznego pokazania co mam na myśli przez "lepszy wynik/sezon"



