Napisałeś, że United miało lepszy sezon niż Spurs, bo mają lepsze wyniki. Czy mają lepsze wyniki - nie wiem, załóżmy. Kilka osób (ja, Fieldy) zwróciło uwagę, że jeżeli porównujesz zespoły o różnym poziomie potencjału, finansów i oczekiwań, to musisz to w równym stopniu brać pod uwagę, jak same wyniki. To, czy wolisz LE zamiast wicemistrzostwa Anglii nie ma najmniejszego znaczenia, bo możesz sobie woleć, ale nie zmienia to tego, że uwzględniając wyniki, potencjał, wydane środki, oczekiwania i aspiraacje - to Tottenham był bliższy ich realizacji, ergo, miał lepszy sezon, niż United, więc nie możesz twierdzić przeciwnie.
Więc to Ty mylisz, i mocno się zamotałeś w swoim myśleniu, same wyniki, z tym, czy ktoś miał lepszy sezon. Co doskonale obrazuje przytoczony przeze mnie przykład - Twoje wynikocentryczne spojrzenie powoduje, że zgodziłeś się (sic!) z tym, że FA Cup+wtopa w Lidze Mistrzów+6. miejsce w lidze w wykonaniu United to lepszy sezon niż Carling Cup + 7. miejsce w wykonaniu beniaminka.
Co jest samo w sobie absurdem, i dlatego to pytanie tak sformułowałem. 6. miejsce w lidze i FA Cup to LEPSZE WYNIKI niż 7. miejsce w lidze i Carling Cup, ale jak chcesz oceniać, czy Manchester, czy Newcastle miało LEPSZY SEZON, to bierzesz też pod uwagę właśnie finanse, aspiracje, oczekiwania, możliwości. I jak to wszystko weźmiesz pod uwagę, to okaże się, że Manchester United miało w tym kazusie dużo, dużo gorszy sezon. Dlatego Manchester po takim sezonie wyjebałoby Mourinho, a on miałby problem ze znalezieniem pracy w czołowym klubie, a Benitez w Newcastle dostałby może nawet podwyżkę, a już na pewno premie.
Co poniekąd zauważyłeś konstatując, że lepsze wyniki niekoniecznie muszą spełniać oczekiwania zarządu. Ale już nie pójdziesz krok dalej i nie przyznasz się do błędu, bo to nie jest w Twoim stylu. I będziesz tworzyć w swoim stylu schematy(sic!!!), że (w tym przykładzie) United miało lepszy sezon niż Newcastle, ale zarząd mimo to Manchesteru był niezadowolony, bo nie spełnił oczekiwań. PLEASE. Miało lepszy sezon, ale wyrzuca trenera, kibice Manchesteru mają dosyć Mourinho, a Benitez (bo chyba on trenuje Newcastle?) jest lekko noszony na rękach przez kibiców Srok? Czy to jest pisane na serio?
Sam się kolokwialnie zaorałeś. Różne kluby mają różne oczekiwania, możliwości i aspiracje - dlatego United będzie mega niezadowolone z 6. miejsca i FA Cup, a Newcastle będzie mega zadowolone z 7. miejsca i Carling Cup. United ma w tym przypadku lepsze wyniki (bo to można obiektywnie ocenić), ale nie ma lepszego sezonu - sezon ma dużo gorszy, bo przejebało na wszystkich istotnych frontach.
I analogicznie w przypadku Tottenhamu i Manchesteru w tym sezonie. Wielu kibiców Spurs jest bardzo zadowolonych, podobnie jak zapewne zarząd, trener, zawodnicy, z tego sezonu w ich wykonaniu, bo pobili rekord punktowy w lidze, grali często wspaniale etc. W Manchesterze raczej nikt nie jest bardzo zadowolony pomimo wygrania Ligi Europy. Dlaczego? Bo Manchester ma skład, trenera, aspirację na walkę o mistrzostwo Anglii, Ligę Mistrzów. Dlatego możesz sobie woleć LE i kiepską grę w lidze od świetnej gry w lidze i słabej gry w pucharach - nic mi do tego, ja tam mogę woleć oglądać sensowną piłkę. Ale nie możesz, w celu przeforsowania swojego stanowiska, stwierdzić, że United miało lepszy sezon niż Spurs. Może mieli lepsze wyniki (jak już, to niewiele), ale chociażby dlatego, że wydali 150 milionów netto na transfery, a Spurs 100-kilkadziesiąt milionów mniej, oczekiwania i aspiracje United były dużo, dużo większe. I zostały w mniejszym stopniu spełnione.
I już kończę tę ''dyskusję'', bo to, z całym szacunkiem, strata czasu. Domyślam się kolejnego lania wody w odpowiedzi, jak to masz w zwyczaju - a z czego nic nie wynika. Szczerze nie wydaje mi się, by ktokolwiek tutaj przyjmował Twoje stanowisko, więc kończę.
Pozdrawiam.



