Sam z siebie nie był prowokowany, jakoś fani juve nie prowokowali strootmana, tottiego czy bruno peresa przed meczem z realem. Naingollan sam się wystawił na cel wygłaszając komentarze świadczące o tym że jest tak mądry jak ładny. Nie zliczę ilości wywiadów w którym wypowiadał się niepochlebnie o Juve. tzn niepochlebnie to eufemizm bo nikt by go nie jechał za to że nie lubi juve ale on wśród czystej nienawiści posuwał się do kłamliwych oskarżeń.



