Dla mnie trud już skończony, jestem rok starszy, więc czas zostawić kolejną cegiełkę w tym niezwykle popularnym temacie.
Chrobry Głogów - 5/10. Sezon słabszy niż poprzedni, ale czemu się dziwić, gdy wylatuje tylu podstawowych graczy a bramkarze sami sobie piłki do bramki wrzucają. Dodatkowo problemy na linii kibice - zarząd i wkroczenie polityki do klubu, czego dawno nie było. Do pewnego momentu frustrujący, ale były też momenty godne zapamiętania jak zasłużone wygrane z Zagłębiem czy Górnikiem. O tym, że w derbach znowu Chrobry górą nawet nie piszę, bo za Mamrota takie rzeczy jak wygrana Miedzi się nie zdarza po prostu. W nowy sezon wchodzimy z mieszanymi uczuciami, z nowym trenerem, nową koncepcją. Nikt już nie pamięta jak to było bez Irka, gdzieś tam jakiś Kubot się w pamięci przewija. Mówisz Chrobry myślisz Mamrot i odwrotnie. Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie, wybór Nicińskiego mnie zaskoczył pozytywnie bo sądziłem raczej, że przyjdzie jakiś leśny dziadek z którym spadniemy, a wybór byłego trenera Arki pokazuje, że w tym klubie może tli się jeszcze jakaś ambicja?
Reprezentacja Polski - 9,5/10. Pół punktu odjęte za ten przeklęty remis z Kazachstanem, który nie powinien się zdarzyć. Poza tym wszystko do przodu, 7 miejsce w rankingu lipcowym, no jest pięknie. Oby tak dalej.
Juventus 9/10 - Niby sezon podobny do tego dwa lata temu. Tam też przegraliśmy zimą Superpuchar, też przegraliśmy finał LM, a jednak boli trochę bardziej. Szkoda tej porażki z Realem w takim stylu, bo tak naprawdę te 45 minut przekreśliło w jakiś sposób to, że ten sezon był kapitalny. Juventus lał kogo chciał, jak chciał, kiedy chciał. Nie brał jeńców. Wyglądali kosmicznie, pisałem, że to jest najlepszy Juventus od lat i zdanie podtrzymuję. Nawet pomimo tego, że się tak zesrało...
Rozgrywki w poszczególnych krajach:
Polska- Legia na szczycie, ale w tym sezonie jednak dopuścili do sytuacji, w której przez te 10 doliczonych w Białymstoku minut mieli pełne gacie. Brawa dla Jagielloni, brawa dla Lecha, brawa dla Lechii, bo do końca nie odpuszczali, to trzeba też podkreślić. No, może dla Lecha mniej braw za brawurowo przejebany finał PP dzięki którym piłkarze Arki będą mieli okazje pozwiedzać Macedonie czy tam inne Kazachstany.
Ukraina- Majster wraca do Doniecka tzn Charkowa. Puchar też. Karpaty się utrzymały. Fatalny sezon.
Chorwacja- Tutaj za to wielka zmiana, bo złamana dominacja Dynama Zagrzeb przez Rijekę. Hajduk na pudle, ale bez szans na walkę o coś więcej.


