Parma mi się kojarzy jak najgorzej. Nawet wobec Romy nie mam tak negatywnego odruchu.
Parma jest dla mnie kwintesencją sztucznego wpakowania kupy kasy, zadłużenia się, sztucznego podkręcenia rynku transferowego, a poza tym zawsze miałem "ból" o to, że są tacy sławni, a sukcesy zaczęli odnosić w latach 90.
Och, jak ja się cieszyłem kiedy wynosili się z Serie A...
Te wszystkie nowobogackie PSG, czy City zawsze miały więcej sensu i podstaw niż Parma.



