Nasze ostatnie rozmowy były kłótniami o muzykę, ech.
Szkoda mi człowieka, często staliśmy po tej samej stronie barykady i generalnie dobrze się dogadywaliśmy. Bardzo przykre wieści.
PS. Odnośnie do wypowiedzi Clonera w Domku - dla mnie mały punkt za szczerość. Uważam, że jak się z kimś nie lubiło, nie trzeba być fałszywie miłym. Jedni wolą ulżyć sobie pisząc o kimś, że był wspaniały, inni potrzebują wyrzucić z siebie, że nie. Dajmy sobie prawo do tego.


