Grupa B
Włochy - Rosja 1:2 (Mauro 88' - Daniłowa 9' Morozowa 26')
Rosjanki miały być w grupie B dostarczycielkami punktów, a tymczasem wygrały na otwarcie. Od początku grały całkiem nieźle, agresywnie w obronie i dość kreatywnie w ataku. Najpierw z dystansu uderzyła Czołowjaga, wtedy jeszcze zbyt lekko, a w 9 min. Daniłowa oddała niesygnalizowany strzał sprzed pola karnego i zaskoczyła Chiarę Marchitelli. Włoszki próbowały przejąć inicjatywę po utracie gola, ale w 26 min. po rzucie rożnym nabiegająca na piłkę Elena Morozowa mocnym strzałem głową podwyższyła wynik. Włoszki grały w 1. połowie słabo, najlepszą sytuację miały po długim wrzucie z autu i dobrym strzale Marty Carissimi, ale młoda, 19-letnia (i bardzo ładna) Rosyjska bramkarka Tatjana Szczerbak popisała się efektowną paradą. Na początku 2. połowy Włoszki zaatakowały odważniej, ale w 55 min. Rosjanki wyprowadziły kontrę 3 na 2 - niestety, ostatnie podanie było zbyt mocne. Włoszki odpowiedziały sytuacją Gabbiadini, ale jej uderzenie pod poprzeczkę kolejną świetną paradą obroniła Szczerbak. Rosjanki broniły się umiejętnie, momentami grając dość ostro. W 88 min. padł w końcu gol kontaktowy - po długim podaniu do piłki doszła w polu karnym Mauro i trąciła piłkę pokonując Szczerbak. Ostatnie minuty to oblężenie rosyjskiej bramki - chwilę po golu piłka znów wylądowała w rosyjskiej siatce, ale odgwizdany został spalony. W 92 min. doszło do nieprawdopodobnej sytuacji, strzał głową z bliska obroniła Szczerbak odbijając piłkę na poprzeczkę, piłka potoczyła się jednak po linii bramkowej, a stojąca na niej Gabbiadini nie zdołała trącić piłki i zdobyć gola. Rozpaczliwie broniące się w doliczonym czasie gry Rosjanki dowiozły prowadzenie do końca i zachowały realne szanse na wyjście z grupy.
W drugim meczu obejrzymy powtórkę z ubiegłorocznego finału olimpijskiego - Niemki zagrają ze Szwedkami.



