dlaczego od razu byl nacpany. moze i byl, nie wiem i mnie to nie obchodzi, ale w romantyzmie sa same takie zdania i tym sie wlasnie polonisci podniecaja, zeby to analizowaczawdi pisze:[ ale wracajac do kwestii
mowiac te zdanie byl prawdopodobnie nacpany, ale to nieiostotne (nie wiem czy wiedziales ze norwid bardzo lubil sie zgrzybic (halucynogen, niezdrowy, bardziej polkecam kwasa (lsd), nie bierz grzybow)). widac jasno, ze to zdanie jest po prostu logicznie niespojne, na bank byl nacpany.
)
hehe no coz, na cale szczescie wiersze kazdy moze interpretowac na swoj wlasny sposobzawdi pisze:ogolnie chodzi o to, ze to co robisz teraz za chwile jest juz historia, przeszloscia, niezmienialna przeszloscia. "tylko cokolwiek dalej" swiadczy o tym, ze mi9mo ze autor wie o tym, ze wszystko co uczyni jest zapisane i niezmienialne, to i trak ma to w dupie... nie przejmuje sie tym i stara sie przekazac, ze nikt sie nie powinien tym przejmowac, bo zycie nie jest tego warte. raczej to nie jest carpe diem, bo carpe diem zgadza sie na przeszlosc. norwid sie nie zgadza. wie, ze jest artysta, co wiecej, wie, ze nie bedzie zrozumiamy za zycia i ma to w dupie.
aha w carpe diem nie ma mowy o przeszłości w ogóle zx tego co pamiętam, a Mickiewicz to dla mnie nie był leszcz i dziwie sie, że wg Ciebie on nie miał talentu
Kama Reda, ja tez miałam tą książke w liceum, jeżeli chodzi Ci o tą Mrowcewicza. mam tam każdy wierssz zanalizowany



